Czy jedna kategoria produktów może „zasłonić” całą markę pracodawcy? Potężna świadomość marki to marzenie każdego marketera, jednak w employer brandingu bywa wyzwaniem. Silne skojarzenie z jednym produktem sprawiało, że kandydaci nie dostrzegali ogromnej skali możliwości. Bo czy wiesz, że DANONE to nie tylko jogurty? No właśnie. Aby zmienić tę perspektywę, stworzyliśmy kampanię, która udowodniła, że DANONE jako pracodawca oferuje znacznie więcej, niż sugeruje sklepowa półka z jogurtami.
Grupa spółek DANONE
2025
Koncepcja kreatywna i strategia komunikacji, sesja zdjęciowa i plan video reelsów, postprodukcja, opracowanie nośników kampanijnych, zakup mediów (ooh + digital), realizacja kampanii
Project Manager:
Agnieszka Andrzejczyk
Strategia:
Dagmara Broda
Art Director:
Marcin Bilicki
Grafika:
Michał Dorofiejczyk, Kamila Koźmiańska, Milena Meler-Kosak
Copywriter:
Maciej Karolczak, Natalia Majchrzak
Content:
Jagoda, Maciej Karolczak, Monika Olkiewicz, Adam Grygiel

Naszym zadaniem było zamknąć obietnicę „ONE DANONE. MANY OPPORTUNITIES” w jednym, błyskotliwym komunikacie. Zamiast silić się na sztywne korporacyjne manifesty, postawiliśmy na dualizm, który otwiera oczy. Wiedzieliśmy, że DANONE to dla kandydatów głównie „jogurty”, dlatego chcieliśmy pokazać że pod tym samym dachem mieszka ekologiczne Alpro, kultowy Żywiec Zdrój czy... jeden z pięciu na świecie IT&Data HUB-ów. Tak.

.webp)
Postawiliśmy na mechanizm, który internet zna z memów i kocha, czyli schemat „To czy to? Tak!”. W kampanii „I to DANONE. I to DANONE.” udowodniliśmy, że pozorne sprzeczności w pracy mogą iść ze sobą w parze. Zestawiliśmy stabilność lidera rynku z dynamiką nowoczesnych usług wspólnych, pokazując, że wcale nie trzeba wybierać między „mieć Danio” a „zjeść Danio” ;-)
Dzięki tej koncepcji odczarowaliśmy wizerunek marki, zamieniając tradycyjną ofertę pracy w wielowymiarowy dialog o możliwościach, których nikt się po „firmie od jogurtów” nie spodziewał.
Aby fizycznie urzeczywistnić ideę dualizmu, wyszliśmy poza standardowy druk. Zastosowaliśmy druk soczewkowy, dzięki któremu nośniki outdoorowe dosłownie „ożywały” w oczach przechodniów. Obraz zmieniał się wraz z każdym krokiem odbiorcy, serwując mu wizualne „I to DANONE. I to DANONE.”. To nie był tylko zabieg estetyczny – to była technologiczna metafora elastyczności, jaką oferuje pracodawca.
.webp)


Najsilniejszy branding dzieje się w kuluarach, w prywatnych rozmowach i na komunikatorach. Postanowiliśmy „zhakować” ten insight. Zamiast wyreżyserowanych spotów, postawiliśmy na maksymalną autentyczność: pracownicy nagrali... głosówki. Zlokalizowane w Warszawie i Katowicach citylighty z kodami QR stały się bramą do osobistych historii. Przechodnie mogli usłyszeć realną perspektywę pracy bez filtrów, co pozwoliło nam przebić „niewidzialną ścianę” między korporacją a kandydatem. Innowacja spotkała się tu z rozbrajającą szczerością.
.webp)
Zanim odkryliśmy wszystkie karty, postawiliśmy na interakcję. W fazie teaserowej zamieniliśmy przystanki w mobilne centra rozrywki intelektualnej. Nośniki z gigantycznymi wykreślankami angażowały pasażerów czekających na transport, zmuszając do skupienia i budując napięcie przed głównym etapem kampanii. Efekt? Zamiast 3 sekund kontaktu z reklamą, zyskaliśmy minuty uważności odbiorców.

Skuteczny EB wymaga uwzględnienia różnic pokoleniowych. W strategii dla grupy DANONE postawiliśmy na precyzyjną dywersyfikację kanałów zamiast podejścia one-size-fits-all.
Uwagi najmłodszych talentów szukaliśmy na TikToku i Instagramie, stawiając na autentyczne, dynamiczne formaty wideo. Z kolei Facebook stał się centrum merytorycznej komunikacji z przedstawicielami Gen X i Millenialsami, budując wizerunek stabilnego pracodawcy. Dzięki tej architekturze mediów przekaz trafił dokładnie tam, gdzie nasi odbiorcy szukają zawodowych szans.
Na Instagramie kampania wygenerowała niemal 1 500 000 zasięgu przy celu 500 000, a na Facebooku - ponad 900 000 przy celu 370 000. Komunikaty zachęciły odbiorców do podjęcia ponad miliona (!) różnorodnych aktywności, wygenerowały tysiące reakcji i komentarzy. Doliczając do tego ruch wokół citylightów i Paczkomatów - uzyskaliśmy około 8 milionów kontaktów z komunikatem.